środa, 27 października 2010

Audycja z 26.10.2010. Temat: Płytowy zawrót głowy, czyli powtórka z rozrywki 2010 cz.2


Audycja z 26.10.2010 r.

Lista utworów:
1. Saint Ex - Widespread Panic
2. Anthem for Doomed Youth - Veil Veil Vanish
3. The Fear - Intervurt
4. Over the Love - Skunk Anansie
5. Hirchhiker - Neil Young
6. Demon Tusk - Mose Giganticus
7. I chose the Sky - Death Angel
8. Sunshine - Lostprophet
9. Endless Eyes - Alain Johannes

poniedziałek, 25 października 2010

Mushroomhead - Beautiful Stories for Ugly Children (2010)

Chyba się już całkiem zestarzałem, bo Mushroomhead - przynajmniej od strony estetycznej – stali się dla mnie zupełnie nie do przyjęcia. Momencik! A może to oni już jadą po bandzie? O czym mowa? Czy chodzi o głupie maski? Czy chodzi o głupie teksty? Eee… to przełykam bez problemu. Ale teledysk do „Come On” to już gruba przesada. Ok. To żart – jasne. Stylizacja na brutalne filmy akcji z lat 80? Może. Ale… Najświętsza Panienko – co to ma do diaska być?! Nie liczcie na to, że link do czegoś takiego zamieszczę na blogu. Nazywajcie mnie wrażliwcem – trudno. Jak chcecie obejrzeć to „cudo”, to poszukajcie sobie sami. Nie polecam.

Po takiej zapowiedzi nawet nie chciało mi się za bardzo sięgać po całą płytę. Jednak jakiś tam sentyment we mnie drzemie (ach, ta „XIII”). Tak więc krążek z „Beautiful Stories for Ugly Children” w końcu trafił do mojego odtwarzacza. No ok – „Come On” pozbawiony wizji nawet się broni. Całkiem przyjemny „otwieracz”. Od Mushroomhead oczekuję jednak pomysłów aranżacyjnych – to była niegdyś ich największa siła. W końcu sami uważają się bardziej za zespół grający metal alternatywny, a nie zwykły nu metal. Ok. Gdzie zatem są te wszystkie elementy „alternatywne”? Aj, jest z tym skromniutko. Nieźle brzmią bębny w wejściu do „Harvest The Garden” wspomagane przez miłe dla ucha skrecze. Ale co z tego, jeśli za chwilę robi się już całkiem zwyczajnie… i raczej nudno. W „I’ll Be Here” – w sumie melodyjnym i przyjemnym numerze – pojawiają się jakieś śpiewające dzieci, co jest już dosyć nieprzyjemne (dzieci + metal = horror). Od czasu do czasu pojawi się jakieś pianinko („The Harm You Do”, „Do I Know You”), albo nawet gitarowa solówka („Your Demise”). Ale czy to znowu takie odświeżające? Miło, że Gravy (gitarzysta) stara się wychodzić poza tłuczenie kolejnych schematycznych riffów, ale czy ktoś sięgnie po płytę Mushroomhead, żeby wsłuchiwać się w pracę gitar? Nie ta bajka. Ważniejsze są z pewnością wokale, które – to trzeba przyznać – nie zawodzą. Jeffey Nothing daje radę, a Waylon się rozwija. Kiedy trzeba krzyknąć, to krzyczy, ale więcej jest czystszego, melodyjnego śpiewania (które czasem przywodzi na myśl zespoły pokroju Creed). Brakuje mi tu natomiast jakiejś śpiewającej kobitki (żeńskie wokale były miłym urozmaiceniem na „XIII”).

Kurcze, zresztą co z tego, że wokaliści brzmią poprawnie, jeśli nie przekłada się to na zapamiętywalność kompozycji. Pod tym względem jest po prostu słabo. „Come On”? Hmm… no może i daje radę, ale też nikt tu na kolana nie padnie. „Holes In The Void” przywodzi na myśl stare dobre czasy… aż za bardzo. Wtórne. Nudne. To, że w większości przypadków „nie jest źle”, nie oznacza, że od razu jest dobrze. „Beautiful Stories for Ugly Children” brzmi trochę jak płyta stworzona na kolanie, a nie efekt czteroletniej pracy. Rozczarowanie. Może nie jakieś wielkie, ale jednak.

Ocena: 4/10

Próbka:
I'll Be Here (audio)

(Paweł D.)

piątek, 22 października 2010

Audycja z 19.10.2010. Temat: Płytowy zawrót głowy, czyli powtórka z rozrywki 2010 cz.1


Na blogu jakoś cicho się zrobiło. Ale spokojnie - żyjemy i mamy się dobrze! W tym tygodniu pierwsza część audycji, w której przedstawimy kilkanaście albumów, które wcześniej jakoś nam umknęły. Wszystko w telegraficznym skrócie - po jednym numerze z każdej płyty. Będzie różnorodnie - o tym mogę zapewnić.

Część pierwsza do przesłuchania:
Audycja z 19.10.2010 r.

Lista utworów:
1. Rise Of The Fallen - Soulfly (feat. Greg Puciato)
2. Road To Nowhere - Pro-Pain
3. Isolation - Alter Bridge
4. Runaway - The National
5. Heaven & Earth - Blitzen Trapper
6. Tres Brujas - The Sword
7. Waiting On The Western World - Karma To Burn
8. Someone To Belive - Bad Religion
9. Girl I Love You - Massive Attack

środa, 13 października 2010

Audycja z 12.10.2010 odwołana z powodu żałoby!

W związku z tym, że województwa mazowieckie i łódzkie ogłosiły żałobę po tragicznym wypadku, do jakiego doszło 12.10.2010 r. w okolicach Nowego Miasta, audycja z tego dnia nie została wyemitowana.

wtorek, 12 października 2010

Audycja z05.10.2010 - Temat: Mydło, powidło... i Spiritual Beggars;)


Z opóźnieniem, ale jest!

Audycja z 05.10.2010 r.


A w niej:

1. Sudden Death - Megadeth
2. Electric Funeral - Black Sabbath
3. Electric Funeral - Cavalera Conspiracy
4. Lost In Yesterday - Spiritual Beggars
5. Concrete Horizon - Spiritual Beggars
6. Spirit Of The Wind - Spiritual Beggars
7. The Bird - Body And Blood
8. Private Hell - Alice In Chains

Na zachętę:
Angel Of Betrayal - Spiritual Beggars (video)

piątek, 1 października 2010

10 Years - Feeding The Wolves (2010)

Zespół zapowiadał, że “Feeding The Wolves” będzie zawierał najcięższy materiał w całej historii 10 Years i bliżej mu będzie do wczesnych nagrań, niż do „Division” - ostatniej płyty w ich dotychczasowym dorobku. Jedno mi się podoba – słowa dotrzymali. Jest nieco ciężej. Inna sprawa, że można poddawać pod wątpliwość samą koncepcję uwsteczniania się. Powiedzmy sobie szczerze – „Division” nie było może arcydziełem, ale zawierało przynajmniej kilka ciekawych pomysłów, a przede wszystkim wykazywało się godnym pochwały eklektyzmem (przynajmniej, jak na tego typu granie). A jak wypada „Feeding The Wolves”?

Po kilku pierwszych przesłuchaniach sprawia wrażenie płyty bardzo jednowymiarowej – żeby nie powiedzieć płaskiej. Mówiąc szczerze, już sądziłem, że odłożę ten album gdzieś na bok i nawet nie będę się w niego wgryzać. Dosyć przypadkowo zagościł w moim odtwarzaczu, kiedy zasiadałem do jakiegoś nocnego dłubania przy komputerze. Kilkanaście kolejnych przesłuchań… no i nawet zacząłem wyłapywać jakieś przyjemniejsze momenty. „Dead In The Water” i „The Wicked Ones” to moi osobiści faworyci. Za największy plus “Feeding The Wolves” uznaję jednak to, że brakuje tu kompozycji wyjątkowo irytujących. Może komuś podobał się „Beautiful” - lukrowany przebój z poprzedniej płyty – ale mnie przyprawiał o mdłości. Na nowej płycie takich totalnych banałów nie znajdziemy, chociaż „Fix Me” (pewnie będzie to kolejny singiel) ociera się o taką estetykę. Z drugiej strony szkoda, że balladki wypadają jakoś niezbyt wyraziście. „One More Day” jest prawie niezapamiętywalne. Znacznie lepiej prezentuje się „Don’t Fight It”, ale też palpitacji serca nie wywołuje.

„Feeding The Wolves” nie jest chyba rozczarowaniem, ale to propozycja tylko dla tych, którzy lubują się w takiej mieszance post-grunge’u, nu metalu i amerykańskiego rocka radiowego (mikstura durnie nazywana za wielką wodą rockiem alternatywnym). Ci, dla których 10 Years to pusta nazwa, spokojnie mogą sobie tę pozycję odpuścić.

Aaa… i jeszcze jedno. Jeśli ktoś się już zdecyduje na słuchanie, to warto sięgnąć po wersję limitowaną, gdzie znalazły się całkiem przyzwoite wersje akustyczne „Shoot It Out” i „Fix Me”.

Ocena: 5/10

Próbka:
Shoot It Out (video)

(Paweł D.)