Dziwna sprawa z tą płytą. Krytyka nie zostawia na niej suchej nitki, zewsząd dają się słyszeć głosy niezadowolonych fanów, a jednak… sprzedaje się lepiej niż jakakolwiek płyta Nonpoint do tej pory. I to mimo jakiejś dużej kampanii medialnej i ze stosunkowo słabym singlem pilotującym album. Hmm… tytuł zobowiązuje – cud jak się patrzy.Mnie nie interesują jednak liczby, tylko muzyka… a ta nie zachwyca. Nonpoint jakby stracili pazur. A może chodzi o odejście gitarzysty Andrew Goldmana? Zastępujący go Zach Broderick nie prezentuje się jako wybitny wioślarz. Co prawda z przeróbką „5 Minutes Alone” Pantery jakoś sobie radzi, ale świętej pamięci Dimebagowi mógłby co jedynie buty czyścić. Nie czepiam się jednak chłopaka. W zespole jest tym nowym, więc pewnie musi się dostosować, a nudne partie gitarowe to zaledwie jeden z problemów „Miracle”. Zawiodła chyba ogólna koncepcja, czy może raczej jej brak. Poszczególnych utworów da się słuchać, ale razem nie tworzą wcale lepszej całości. Taki zbiór średniaków. Chyba nawet z doborem singli musieli mieć problem. Powodem, dla którego na pierwszy ogień poszedł kawałek tytułowy, był chyba gościnny występ Chada Graya (Mudvayne, Hellyeah). Także drugi utwór promujący płytę – „Frontines” – to żadna rewelacja. Taka przeciętna nu metalowa balladka z banalnym refrenem.
W ogóle jakoś za mało tu agresji i energii. Nie mogę oprzeć się wrażeniu, że trochę nabruździł duet producencki, w skład którego weszli Greg Tribbett i wspomniany już Chad Gray. Panowie z Mudvayna jakoś przemycili tu ducha swojej macierzystej kapeli, co „Miracle” wcale na zdrowie nie wyszło. Dla drugoligowej kapeli, takiej jak Nonpoint, pozwolić sobie na utratę charakteru, to jak wykonać egzekucję na własnej przyszłości. Miejmy nadzieję, że to tylko chwilowy dołek.
Ocena: 4/10
Próbka:
Miracle (video)
Paweł D.
Przy całej mojej miłości do Chada Greya to jednak ani nowe Hellyeah, ani ten gościnny udział na płycie Nonpoint nie gniotą jaj. Takie nijakie i miałkie, zupełnie jak ostatnie dwie płyty Mudvayne'a (z małymi pojedynczymi wyjątkami).
OdpowiedzUsuńPodpisuję się pod tym obiema rękoma:/
OdpowiedzUsuńo rzesz w mordę - ktoś to czyta?! :)
OdpowiedzUsuń